FEAR
Where am I?
And who...?
Wearing blue pyjamas of my Grandfather's
Firmly attached to cracked skin of mineI link myself to the past
And I guess that I just don't know
Where to go...
Searching for answers
I look my blood into the eyes
They're dry
And why?
In front of the mirror
I'm losing my grace
Some creature made of glass
Is eating up my face...
And spitting out
My skin
Chewed up
He says - It's crap...
Praying for a friend
I kneel in a mud
And glad...
And fear
I feel Finding few of them
Under my cars wheel...
3 comments:
Mniej wiecej poltora roku temu zmienilam zdanie o zyciu. Nareszcie uznalam - jak niemalze wszyscy na okolo mnie - iz ZYCIE NIE JEST LATWE I W DODATKU DAJE W KOSC NIEZASLUZENIE - niezasluzenie to oczywiscie subiektywne spostrzezenie... Teraz coraz czescie staje przed lustrem i nie wiem, kogo widze. Nielatwe to, bo czesto nie poznaje siebie, a juz bardzo bardzo czesto zastanawiam sie, gdzie ide. Kto mi na to odpowie...
Nikt, Przyjaciolko... Jesc zycie jak z talerza. Wypluwac, co gorzkie i jesc dalej... i delektowac sie gdy tylko nadazy sie okazja!
I pisac, pisac, pisac...
O tak, Kocham zycie. Mimo wszystko! Auuuu!
Post a Comment