Thursday, April 10, 2008

KOLORY MIASTA


Dublin Mój
Uwolniony
od zahamowań
i wstydu
że świat nie leży w mej dłoni
jak miał

Moje Howth
przystań,
gdzie się gubię pośród ciał
by odnaleźć jutra sens
nocy treść
i kolory białych dni,
w których cała gama barw
się ukrywa
tkwi
pod powieką
niewidomej czasem duszy

ktoś ta nocą mnie ogłuszył
kolorowa w środku dnia
i mnie chwycił
i mną szarpnął
mleko nagle kazał pić
ssać jak pierś
choć nie pamiętam
żebym ssakiem miała być

od piersi odstawiona
jak z jajka-niespodzianki
wykłułam się z łona
miasta
na ten Nowy Świat

I chodzę,
Moj Dublinie,
nogami powłóczę
i kolorów twoich na pamięć się uczę
i wdycham opary myśli doskonałych
w zapach uzbrajając pojedyncze z barw
i czyniąc kolory kolorowsze jeszcze
otaczam się ślisko - kochanym powietrzem
wilgocią, co daje sie zamykać oczom
ustom nakazując pierś przygodną ssać

Rude pocałunki
i lepkie kochanie
w odcieniach Dublina...

Miejsca, co smakują jak znajoma ślina
ciągle połykane
mimochodem czasem
i bezwarunkowo...

i nieuczęszczane
z przymrużonym okiem
Ulice - Dziewice
lekko używane
czekające w ciszy na spenetrowanie...

Wiecznie uchylone
Bramy - Rozpustnice
w nadziei na orgazm
błagają o wejście...

To odnajdywanie Miasta we mnie samej
I ciągle na nowo
Siebie w Moim Mieście...

2 comments:

Anonymous said...

Kate, jestes niemozliwa... Ulice Dziewice. Poetka maniakalna Kate zakochana tulajaca sie po Dublinie w szalu i wielkich kolaczykach z gigantyczna grzywa i wypielegnowanymi paznokciami z lampka ulubionego wina i aparetem fotograficznym na piersi.

Fleurie said...

Dokladnie tak... tylko grzywy juz nie mam... ale nigdy nie wiadomo co nozyczki Kamila przyniosa...