Friday, April 18, 2008
PREDESTYNACJA
Zarysowałam na ciemno powieki
Zamazałam z rana
I moje oczy zaszły cieniem
Kiedy przejaśniać się zaczęło
Zarysowana, zamazana
Już nic nie zmienię
Chyba raczej
Ja-spod rak twoich
Arcydzieło
Predestynacja
Taka teza
Predestynacja
Mnie uderza
Obcina mi po cichu włosy
Oczy na ciemno zamazuje
Predestynacja mnie uderza
I czasem czuję, że nie czuję
Siniaków znów na sobie noszę
Koło tysiąca
Albo więcej
I tylko proszę, jak żebraczka
O jeszcze kilka
Twoje ręce
By o poranku nakładając
Znów na powieki cień w samotności
Widzieć, że byłeś
pozostawiłeś
Ślady miłości na moim ciele
W dzikim kochaniu mnie malowałeś
Żebym nie czuła, że nie czuję
Już nigdy
Na mnie zapisałeś
Te pamiętniki
Tatuaże…
Predestynacja
I niech się stanie
Ja
Ty
Na ciałach naszych pejzaże
I świat w odcieniach fioletu
Amen...
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
1 comment:
hi, new to the site, thanks.
Post a Comment