Kapelusze
W mojej szafie
I krawaty
Świat mój ubrany po męsku
W stanie zawieszenia
Nie jestem gotowa
Na słowa miłości
Ani uznania
Wchłania mnie czeluść próżności
I wchłania...
Światło zasłania mi oczy
Gdy zerkam w kierunku cienia
Zmienia je w lepką łze
O smaku watpienia
I zapachu wyczuwalnym tylko w szkle
I w dowidzeniach...
Jestem wczorajszym uśmiechem
Oddechem, co opuścił jego płuca
Nogami, które nie potrafią kucać ani stać
Zakładam klapki na duszę
I kapelusze...
No comments:
Post a Comment