W miłości zapominamy o sobie
Nagle w osobie trzeciej się widzimy
I powoli się kurczymy
Miłości się oddajemy
Kładziemy na tacy
I jacyś ludzie
Niegdyś dla nas obcy
Kęs po kęsie zjadają nam wnętrze
W imię miłości
My także z miłości zjadamy
Żujemy, połykamy
Do podniebienia przykleja nam sie czyjeś purpurowe serce
A zakochane organy zostaja nam między zębami
Potem miłość przemija
I śledziona jest zmęczona
A wątroba niczyja...
No comments:
Post a Comment