Monday, December 17, 2007

PÓŁBOGIEM


Przeliteruj
Moje imię
W zachwycie
Z krwią mnie wypij
Pieprz
Jak życie

Mnie
Powoli wypowiadaj
Aż sie stanę
Na języku
Aż rozpuszczę się
Jak ślina
Gęsta
I
Lepka w przełyku

Moje słowo
O północy
Niech Ci szpilki wbija w oczy
I wypływa z ciebie łzami
Odklejone od powieki

I się stanę
Dotykaniem
Czcią milczenia
Zdjętą z Krzyża

I się stanę
Echem cienia
Kartką z ksiażki
Dowidzenia...

1 comment:

Anonymous said...

BARDZO SWIETNIE POWIEDZIANE, PLODNA ARTYSKTO. LUBIE, NAPRAWDE LUBIE, JAK SIE UBIERASZ W SLOWA:).