Stałam się Kobietą
Ze sztuką utkwioną pod paznokciami koloru Krwi Smoka
Która zaklina słowami
I śniadania jada z Bożego Tależa
Otoczona Aniołami o skrzydłach ze światła i wody tkanych
Bywam Poetą
Który zwierza się z własnych słabości
Kartom kalendarza
I w tatuażach upatruje istotę wieczności
Jak fioletowe trwanie na skórze wyrastam słowami
Jestem ksiegą tajemnic otwartą dla źrenic
Czytać, czytać wciąż czytać
I bywać czytana
Nocami otulona aksamitem szminki
Sypiam pomiędzy ustami
A drogi tego świata uczęszcza mój zapach...
Bywam skrzydlatą mową
Słowem w ludzkiej skórze
Narodzona jak z baśni w purpurze i złocie
Oblekana trwaniem przez wypowiadanie modlitwą jestem
I szelestem w uchu Władcy Ptaków
Wyrzucona
Z nieba spadam gęstym deszczem
Niczym Królowa Słowa
Nowa z każdym zdaniem
Przechadzam sie z dumą pomiędzy wierszami
Na nadgarstku niczym więźnia władczo noszę smoka
A na dnie mego oka mieszkają Anioły
Jak zastygłe kryształy
Ze światła i soli...

3 comments:
Fleurie, tak pieknie sie nagle zrobilo...Jak cudnie byloby pewnego dnia zebrac te wszystkie kobiece opowiesci i miec je w jednym egzemplarzu na polce obok lozka, tuz obok lampki cabernet...
Piekny obrazek. Cala moja Przyjaciolka! Kobieca do szpiku kosci.
Fantastyczny tytul.
Post a Comment