Sunday, June 20, 2010
W SLONCU
Od Twojego zapachu zamykaja mi sie oczy
I nocy nie potrafie unikac
Tylko dotykac
I slyszec
I wwachiwac sie w cisze
Lezymy obok siebie w milczeniu
I oddychamy w zupelnie innym tempie
Wiatr moja podrywa sukienke
I slonce parzy mnie w stopy
A Ty ubierasz je w dotyk...
Anioly dmuchaja mi prosto na skronie
I na twoje zlotawo-wilgotnawe dlonie
Anioly pytaja sie o Twoje imie
Czas plynie spokojnie
Moczysz dusze w winie
I wycierasz o mnie
Po wodzie plywaja zgniecenia i blaski
Jak paski kolorow
Wyplute przez Boga
Podnosisz znow światło z potrzaskanej ziemi
I w ciszy podajesz mi je wsprost do ust
Teraz oddychamy w dosc zblizonym tempie
Ty lekko podrywasz zielona sukienke
Pod Twoimi dlonmi
Topi sie mój biust...
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment