Nie zawracaj mi glowy swoimi butami
Ani usmiechem
Ktory utknal ci na kolanie
Gdy ustami przywarlam do ciebie
Kochanie
Nie zawracaj mi glowy slowami jak z bajki
Ze beze mnie nie umiesz
Juz
Otwierac oczu
Gdy ustami przywierasz nie do mnie
Kochanku
O poranku ocierasz cienie z innych powiek
Nie zawracaj mi głowy
Dotykiem jak z bieli
Z poscieli wyłonionym
I pachnacym noca
Gdy na ustach nie moich spoczywasz niechcacy
Z niemojego ciała zlotawy blask saczysz
Nie zawracaj mi głowy
Do połowy już tylko
Twojej
Bo niestety
Światła ostatni promien
Przybrał kształt kobiety
Niczym syrena dumna siedzi na kamieniu
A w dłoni dzierzy kolory
I świat
w oka mgnieniu!!!
2 comments:
NARESZCIE osmielilas sie cos stworzyc, a raczej dac masom nacieszyc oko i dusze. Jak zwykle sprawiasz, ze usmiecham sie pod nosem, Fleurie... Bardzo lubie kontemplowac Twoje zadziorne kobiece mysli. Wiesz o tym doskonale.
Dziekuje Droga P...
Post a Comment