LEPKI WIERSZ
Tusz na rzęsy
Kładę gęsty
Oczy
Przed światłem zasłonić
Źrenice nietknięte
Chronić
Ręce przymierzam do czoła
I na migi
Boga wzywam
W głowie tylko słowa święte…
Czasem słyszę, lecz nie bywam
Wewnątrz się materia miesza
A tam wiesza się ktoś we mnie
Ktoś pod stopą czuję-leży
Mierzy czas wewnątrz butelki
Wino nocą mi wypija
Wino winne
Pan jest Wielki…
Lateksowe twarze dzieci
Zamiast zdjęć w portfel mi wciska
Leżą,
Jakby mnie kochały
Chwały zapach czuję lepkiChwały strumień z żył mi tryska… PS. Pisany na zlecenie. Pozdrawiam Damian...
2 comments:
hmmm... pisany na zlecenie??
A na moją prośbę, specjalnie dla mnie, też uda Ci się coś stworzyć?
Nie pytam czy będzie Ci się chciało... bo wiem, że dla mnie zrobisz prawie wszystko... :)
...i moja prośba... PO POLSKIEMU PROSZĘ ;)
Życzę natchnienia moja Bor-Suczko ;)
Dla Ciebie, to ja pisze co drugi... Kocham Cie. I uczynie, co w mojej mocy... Juz niebawem razem :*
Post a Comment