Sunday, January 6, 2008

W WALIZCE...


Nie umiem ciała ubierać w słowa
Chowam je
W oczy
Wiecznie zamknięte
To coś jak poznać
Kolor milczenia
I w dowidzeniach miłość usłyszeć
Aż wyrastają z ciszy paznokcie
Pomalowane na purpurowo
I daję słowo...
Muszę malować usta bez końca
By były blade
I wiecznie śliskie
Szukać znajomych źrenic
W walizce...

Dla BS.

6 comments:

Anonymous said...

piękne... nic dodać nic ująć
LOWAM!!!

Fleurie said...

A ja bardziej. I jesli Ci sie naprawde podoba, to nigdy nie bylam z siebie dumniejsza :)

Anonymous said...

tez mi sie podoba, to takie WASZE, SIOSTRZANE, szczere, piekne i czyste. Nienawidze calego swiata przy pozegnaniu z siostra.

Fleurie said...

Dopiero Cie rozszyfrowalam Pani Przyjaciolko. :) Nie wiedzialam,ze to Ty.
Ten wiersz byl pisany dla Agi (mojej duchowej siostry), ale slowa dobierane zeby ubrac tesknote... Za Nia, Moja Dolorka (i jej czerwonymi paznokciami), Mama i cala reszta, ktora kocham i chce miec...
Bardzo sie ciesze, ze mozesz siebie w tym odnalezc. Najlepszy komplement dla poety (ktorym pewnie narazie nie jestem :-/).
Pozdrawiam serdecznie.

Anonymous said...

oczywiscie,ze jestes poetka i oczywiscie, ze wiedzialam , ze to dla BS:). Dlatego napisalam, ze to takie Wasze, kobiecie, pazurkowe. Az sciska za serce.

Fleurie said...

Przyjaciolko niezmiernie dziekuje. Takie serca wlasnie jak Twoje chcialabym sciskac swoimi slowami.
Alez rok mi sie zaczal... od komplementow ;D