Sunday, January 6, 2008

LEPKI WIERSZ


Tusz na rzęsy
Kładę gęsty
Oczy
Przed światłem zasłonić
Źrenice nietknięte
Chronić
Ręce przymierzam do czoła
I na migi
Boga wzywam

W głowie tylko słowa święte…
Czasem słyszę, lecz nie bywam
Wewnątrz się materia miesza
A tam wiesza się ktoś we mnie

Ktoś pod stopą czuję-leży
Mierzy czas wewnątrz butelki
Wino nocą mi wypija
Wino winne
Pan jest Wielki…

Lateksowe twarze dzieci
Zamiast zdjęć w portfel mi wciska
Leżą,
Jakby mnie kochały
Chwały zapach czuję lepki

Chwały strumień z żył mi tryska…

PS. Pisany na zlecenie. Pozdrawiam Damian...

2 comments:

Anonymous said...

hmmm... pisany na zlecenie??
A na moją prośbę, specjalnie dla mnie, też uda Ci się coś stworzyć?
Nie pytam czy będzie Ci się chciało... bo wiem, że dla mnie zrobisz prawie wszystko... :)

...i moja prośba... PO POLSKIEMU PROSZĘ ;)

Życzę natchnienia moja Bor-Suczko ;)

Fleurie said...

Dla Ciebie, to ja pisze co drugi... Kocham Cie. I uczynie, co w mojej mocy... Juz niebawem razem :*