W WALIZCE...
Nie umiem ciała ubierać w słowaChowam jeW oczyWiecznie zamknięteTo coś jak poznaćKolor milczeniaI w dowidzeniach miłość usłyszećAż wyrastają z ciszy paznokciePomalowane na purpurowoI daję słowo...Muszę malować usta bez końcaBy były blade I wiecznie śliskieSzukać znajomych źrenic W walizce...Dla BS.
6 comments:
piękne... nic dodać nic ująć
LOWAM!!!
A ja bardziej. I jesli Ci sie naprawde podoba, to nigdy nie bylam z siebie dumniejsza :)
tez mi sie podoba, to takie WASZE, SIOSTRZANE, szczere, piekne i czyste. Nienawidze calego swiata przy pozegnaniu z siostra.
Dopiero Cie rozszyfrowalam Pani Przyjaciolko. :) Nie wiedzialam,ze to Ty.
Ten wiersz byl pisany dla Agi (mojej duchowej siostry), ale slowa dobierane zeby ubrac tesknote... Za Nia, Moja Dolorka (i jej czerwonymi paznokciami), Mama i cala reszta, ktora kocham i chce miec...
Bardzo sie ciesze, ze mozesz siebie w tym odnalezc. Najlepszy komplement dla poety (ktorym pewnie narazie nie jestem :-/).
Pozdrawiam serdecznie.
oczywiscie,ze jestes poetka i oczywiscie, ze wiedzialam , ze to dla BS:). Dlatego napisalam, ze to takie Wasze, kobiecie, pazurkowe. Az sciska za serce.
Przyjaciolko niezmiernie dziekuje. Takie serca wlasnie jak Twoje chcialabym sciskac swoimi slowami.
Alez rok mi sie zaczal... od komplementow ;D
Post a Comment